Fundusz Naturalnej Energii EkoOdkrywcy5 Nie ma śmieci - są surowce! Sprzątanie świata - Polska 2017 Strona Miry

Czy wiesz że?

 

Woda to życie

 

Woda to życie. Tak, to oczywiście truizm i każdy się z nim zgadza. Ale rzadko kto z nas umie powiedzieć dlaczego tak jest.

A sprawa wygląda tak:

Po pierwsze, człowiek składa się z ok. 65% z wody.Nasze mięśnie są w 70-80% z wody, płuca w 80% a wątroba – nawet w 84%. Woda jest głównym składnikiem płynów ustrojowych,  reguluje temperaturę ciała, pH oraz ciśnienie osmotyczne, umożliwia usuwanie z organizmu szkodliwych substancji.

Po drugie: bez wody po kilku dniach umieramy. Utrata 1% wody powoduje poczucie pragnienia, strata 10% jest niebezpieczna dla zdrowia a przy utracie 20% wody – następuje śmierć.

Dziennie powinniśmy przyjmować ok 2 litrów wody w napojach i pokarmach, a przy wyższej temperaturze lub przy wysiłku – nawet więcej.

  

 

 

 

 

Błękitna planeta?

 

Z kosmosu Ziemię widać jako piękną Błękitną Planetę. Błękitną, bo  pokrytą w ¾ wodą. Wody na Ziemi jest 1 mld 360 mln km3 – liczba ta robi wrażenie! Ale 97% wody to woda słona w morzach i oceanach, a tylko 3% to woda słodka, dobra picia dla ludzi i zwierząt. 2 z tych procentów są zmagazynowane w Arktyce, Antarktydzie i lodowcach górskich. Zatem do naszej dyspozycji zostaje tylko 1%. A ten wcale nie jest równomiernie rozmieszczony na Ziemi. Np. w Azji, gdzie żyje 2/3 ludzkości, jest tylko 1/3 zasobów wody słodkiej. Przy zmianach klimatycznych i gospodarce rabunkowej pod względem zużycia wody musi do doprowadzić do wielu problemów.

 

 

Niedobory wody w Polsce

 

Na co dzień mamy poczucie, że wokół na jest dużo wody. A to spadnie deszcz, a to roztopy. Tylko latem widzimy, że wody jest mało i jakby coraz mniej. Tyle odczucia. A jakie są fakty? Otóż Polska ma jedne z najmniejszych zasobów wody w Europie. Przeciętny Europejczyk ma do dyspozycji ponad 4.500 m3 słodkiej wody na rok, a przeciętny Polak tylko ok. 1.600 m3. To tyle co przeciętny Egipcjanin! Czy zatem mamy w Polsce Saharę? Jeszcze nie, ale jest wiele obszarów z deficytem wody: region Łódzki, Górnośląski Okręg Przemysłowy, Wyżyna Kielecko-Sandomierska, Nizina Wielkopolska, Kujawy, Roztocze, Wyżyna Lubelska. A to obszary mocno zaludnienie i ważne dla produkcji żywności.

 

 

Ile i na co wody zużywamy

 

W Polsce rocznie pobieramy prawie 11 km3 wody. Daje to 295 m3 wody na Polaka i plasuje nas w środku wysokości poboru wody w Europie, nie jest więc źle. Najwięcej wody na mieszkańca pobierają Hiszpanie (ok. 800 m3) a najmniej w Luksemburgu (ok. 100 m3).

Jak w Polsce wykorzystujemy tę wodę? W 75% na potrzeby przemysłu,15% na usługi komunalne i 10% na nawodnienia w rolnictwie i leśnictwie oraz stawy rybne.

A jak używamy jej w domu?

Na cele higieniczne przeznaczamy 36%, urządzenia sanitarne zużywają 30%, na pranie – 15%, mycie naczyń – 10%, sprzątanie – 6%, a na gotowanie i picie tylko 3%. Mówiąc w przenośni: krople zużywamy na nasze „życie”, a morze - na jego „obsługę”.

 

 

Jak i kiedy zużywamy wodę?

 

Jak i kiedy zużywamy wodę? Pytanie wydaje się banalne, każdy przecież odpowie: kiedy pijemy czy odkręcamy kran... To prawda, ale niepełna. Otóż wodę zużywamy – najogólniej mówiąc – cały czas. Nie tylko pijąc, przygotowując jedzenie, myjąc się, sprzątając, ale także produkując i użytkując każdy przedmiot. Bo przecież pozyskaniu surowców, wytworzeniu i dystrybucji wyrobów i energii potrzebnej do ich działania – towarzyszy także zużycie wody. I to niemałe, bo w Polsce na potrzeby produkcji przemysłowej zużywamy aż ¾ całej pobieranej wody i jest to ponad 7,5 km3. Dla ilu ludzi starczy taką ilość wody? Dla 25.000.000 – przez całe ich życie.

 

 

Z biegiem wody

 

„Panta rhei” - ponad 2000 lat temu stwierdził Heraklit z Efezu. Podwójnie odnosi się to do obiegu wody w przyrodzie. Klasyczny obieg wody w przyrodzie to parowanie do atmosfery, skraplanie się, opady, wsiąkanie w ziemię lub zbieranie się w rzekach czy jeziorach, skąd jest pobierana przez zwierzęta i rośliny i znowu – parowanie... i tak w kółko. Cykl taki może trwać od kilku dni – w przypadku wód powierzchniowych, do nawet setek tysięcy lat w przypadku wód podziemnych. Woda zatem cały czas krąży zmieniając stany skupienia i miejsca pobytu, a w konsekwencji – jest albo nie jest dostępna dla nas. Ważnym czynnikiem na to wpływającym są również zmiany klimatu, co dodatkowo wzmacnia heraklitowe przesłanie o zmienności wszystkiego...

 

 

 

Bilans wodny

 

Bilans wodny to różnica pomiędzy dopływem i odpływem wody na określonym terenie w określonym czasie. W Polsce wiele obszarów ma ujemy bilans wodny, szczególnie w okresie lata. Występuje wtedy susza. Jak poprawić bilans wodny? Duże znaczenie ma właściwa gospodarka przestrzenna, poprawianie możliwości retencyjnych, np. poprzez sadzenie drzew, czy zmniejszanie poboru i eksportu wody z danego obszaru. Bilans wodny, a w szczególności klimatyczny bilans wodny, jest ważnym wskaźnikiem, przydatnym do przygotowania się na możliwe okresy niedoboru wody, a także zaradzania podtopieniom i powodziom.

 

 

Zagrożenia dla wody

 

Człowiek od zarania dziejów sam wodę zanieczyszczał, a systemy wodne przekształcał tak, że niszczyło to funkcjonujące w nich ekosystemy. Często robił to działając bez wyobraźni lub należytej wiedzy czy kierując się zyskami. Intensywne rolnictwo skutkuje przenawożeniem i przeżyźnieniem rzek, jezior i mórz. Lawinowo rośnie w skali globu zanieczyszczenie wód i skażenie żyjących w nich organizmów spowodowane brakiem właściwej gospodarki odpadami. Dodajmy do tego nieodpowiednio prowadzone programy zabudowy hydrotechnicznej czy projekty melioracyjne potrafiące zniszczyć całe rzeki – jak chiński projekt Tamy Trzech Przełomów, regulacja wielkich rzek europejskich czy niektóre pomysły na Kaskadę Dolnej Wisły. Czy to zatem nie człowiek i jego żądza zysku jest głównym zagrożeniem dla wody – źródła życia dla człowieka?

 

 

Ponad stan

 

Jak wynika z danych GUS, 97% wody w gospodarstwach domowych zużywamy na cele higieniczne, sanitarne, mycie naczyń i sprzątanie, a tylko 3% na picie i przygotowanie jedzenia. Aż 30% wody pobieranej z wodociągów przepływa przez nasze spłuczki i spływa do ścieków. Co to oznacza?  Miedzy innymi to, że gdybyśmy np. zaczęli do celów sanitarnych wykorzystywać tzw. wodę szarą, to praktyczne 1/3 czystej, zdatnej do picia i niezwykle cennej wody byłaby zaoszczędzona. A co to jest „woda szara”? To woda nie wylana do ścieków tylko „przechwycona” przez naszą instalację woda, którą wcześniej wykorzystywaliśmy np. do kąpieli czy do mycia naczyń, oczyszczona i skierowana z powrotem do instalacji do użycia np. właśnie w toaletach, czy do mycia podłóg czy też podlewania ogrodu.

 

 

Kropla do kropli – oszczędzamy wodę

 

Dziennie statystyczny Polak zużywa 93 litry wody. Można to zużycie ograniczyć o około połowę stosując nowoczesne technologie wykorzystania wody, dbając o szczelność instalacji już działających oraz nie marnując wody przez bezmyślne jej wykorzystanie. A zauważmy, że każde, nawet najmniejsze działanie, ponieważ dotyczy nas wszystkich, będzie przynosiło wynik pomnożony przez miliony razy! Najprostszy przykład: podczas codziennego mycia, golenia, kąpieli, mycia naczyń zmniejszmy zużycie wody zaledwie o 1 litr w jednym polskim domu, a dziennie da to 13.500.000 litrów. W ciągu roku (4.930.875.000) prawie pięć miliardów litrów! To tyle, ile przez całe życie potrzebuje ponad 123 tysiące osób, a koszty zużycia tej wody to ponad 50 milionów złotych.

Zatem: kropla do kropli oszczędzajmy wodę i pieniądze, wtedy nie będą to krople w morzu potrzeb, tylko te krople, które wydrążyły skalę!

 

 

Wybory konsumenckie

 

Jak już wiemy, w naszej cywilizacji wodę zużywamy cały czas, a najwięcej do produkcji i w usługach. Zatem kluczowe znaczenie ma to, czy jesteśmy świadomym i odpowiedzialnym konsumentem, słowem: nasze konsumenckie wybory. Np. czy ulegać modzie i co roku wymieniać swoje ubrania czy też  ponosić T-shirt przez dwa sezony? Bo taki T-shirt to zamówienie na 2.500 l wody potrzebne do jego produkcji! Jeśli co trzy lata dla „szpanu” zmieniamy samochód, to wykorzystujemy przy tym ok. 400.000 litrów wody (to tyle, co 10 osób potrzebuje przez całe życie!). Podsumowując: oczywiście musimy zaspokajać nasze rzeczywiste potrzeby, ale uleganie modom i nieodpowiedzialna konsumpcja skutkuje bardzo dużym wykorzystaniem wody.

 

5 t-shirtów 12.500 l wody

4 pary spodni 32.000

4 spódnice 25.500

3 koszule 10.000 l wody

= 80.000 l wody

 

 

Nie lej wody

 

Woda łatwo przepływa przez wszystkie nieszczelności i niełatwo ja zatrzymać – chyba, że mamy szczelne systemy. To jest naprawdę zaskakujące, ale przez jeden nieszczelny kran może rocznie, tak niezauważalnie, kropla po kropli, uciec nam nawet 5.000 litrów czystej wody, co np. w Warszawie kosztuje ok. 100 złotych. A ile mamy w całej Polsce nieszczelnych kranów i spłuczek? Jak się przed tym zabezpieczyć? Wystarczy co jakiś czas uszczelki z kranów i spłuczek wyczyścić z osadzającego się na nich „kamienia” czyli minerałów rozpuszczonych w wodzie lub wymienić uszczelki.

 

 

Nie marnujmy jedzenia

 

Do produkcji żywności woda wykorzystywana jest na każdym etapie – najpierw do wyhodowania roślin i zwierząt, potem do wytworzenia samej żywności, a na końcu – przy przygotowywaniu posiłków. I są to wielkie ilości wody. Kilka liczb: do produkcji 1 kg wołowiny potrzeba 14.500 l wody, 1 kg chleba = 950 l wody, średniej wielkości jabłko = 125 l, kg kechtup'u = 730 l, kg sałaty = 240 l, kg ziemniaków = 290 l. Parzymy, nie pijemy a potem wylewamy kawę lub herbatę? Jedna filiżanka herbaty to 30 l wody, a 1 filiżanka kawy = 140 l wody. Nie zjadamy i wyrzucamy kanapkę wziętą do pracy lub szkoły? To nawet 200 litrów zmarnowanej wody...

Polacy rocznie marnują blisko 9 milionów ton jedzenia. Ile to zmarnowanej wody?

Dla porównania - człowiek do przeżycia potrzebuje ok. 42.000 l wody przez całe życie. Tyle wymaga produkcja zaledwie dwu kilo wołowiny i 20 bochenków chleba...

Nie marnujmy jedzenia, a oszczędzimy także wodę.