25 lat Fundacji Nasza Ziemia i Akcji Sprzątanie świata - Polska :: 1994-2018 Sprzątanie świata - Polska 2018. Akcja jubileuszowa. Eko Odkrywcy 6 facebook Strona Miry

Szkutą po Wiśle, czyli relacja z rejsu z Kęt do Gdańska

Fundacja Nasza Ziemia przedstawia relację z nietypowego rejsu po Wiśle, którego pomysłodawcą i realizatorem był Marek Strzelichowski, zaprzyjaźniony z Fundacją podróżnik i fotograf.

VI Krakowski Królewski Flis do Trzeciego Króla szczęśliwie dobiegł końca. Po pokonaniu ponad 1000 km Wisłą i jej dopływami dotarliśmy cało i bezpiecznie do Gdańska.

Pomimo przeciwnych wiatrów, deszczu, chłodu, a nawet śniegu, który nie omieszkał przysypać naszych statków w rejonie Tarnobrzega udało nam się w wyznaczonym terminie zacumować przed dziobem Statku Muzeum ss SOŁDEK.

Na całej trasie flisu spotykaliśmy się z życzliwością i serdecznym przyjęciem przez wszystkich "ludzi wody" od obsługi urządzeń śluzowych, poprzez załogi statków i promów wiślanych zaczynając, a na bardzo ciepłych - w dosłownym znaczeniu tego słowa - spotkaniach z mieszkańcami z mijanych miejscowości kończąc. Ludzie ci częstowali nas obiadami , kolacjami i co najważniejsze umożliwiali ciepłą kąpiel..

21 maja wzięliśmy udział, razem z ponad 120 innymi jednostkami, w paradzie morskiej otwierającej Europejskie Dni Morza. Impreza ta została zorganizowana  w Gdańsku na Motławie po raz pierwszy w naszej morskiej historii.

W kolejnych dniach moja szkuta zacumowana przy nabrzeżu Centralnego Muzeum Morskiego na Ołowiance stała się sporą  atrakcją dla licznie odwiedzających Gdańsk i w/w Muzeum turystów.
Po ponad 140 letniej przerwie moja szkuta była pierwszym tego typu statkiem , który z towarami dotarł z południa Polski do Gdańska.

Przywiezione towary - drewniane zabawki z Zawoi, sól z Wieliczki, cukierki (krówki) z Żywca, źródlana woda z Beskidów, ceramika i repliki monet z Muzeum w Żywcu wystawione zostały do sprzedaży na nabrzeżu koło Statku Muzeum ss SOŁDEK bezpośrednio u wejścia do CMM.

Równolegle do naszego flisu brzegiem (prawie wzdłuż Wisły) posuwali się również dwaj jeźdźcy na swoich koniach. Wyruszyli oni z Kęt jeden dzień później od nas, ale do Gdańska dotarli w
tym samym czasie co i my. Nigdy nie słyszałem o podobnym wyczynie, żeby na tych samych koniach pokonać trasę ok. 700km w dobrej formie i w doskonałych humorach.

Mam nadzieję, że w następnych latach - podobnie jak w tym roku - uda nam się dzięki wsparciu Kancelarii Prezydenta RP , Urzędów Marszałkowskich i lokalnych społeczności zrealizować kolejne flisy dzięki czemu Królowa Naszych Rzek WISŁA nie zostanie zapomniana.

Autor relacji i organizator wyprawy:

Marek Strzelichowski

 

Archiwum aktualności

2018 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2017 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2016 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2015 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2014 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2013 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2012 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2011 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2010 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2009 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2008 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2007 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2006 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2005 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2004 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2003 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2002 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12