25 lat Fundacji Nasza Ziemia i Akcji Sprzątanie świata - Polska :: 1994-2018 Sprzątanie świata - Polska 2018. Akcja jubileuszowa. Eko Odkrywcy 6 facebook Strona Miry

Setki poparzonych rocznie przez groźną roślinę

Warszawscy naukowcy monitorują siedliska tej niebezpiecznej dla człowieka rośliny. W dużych ilościach barszcz Sosnowskiego można spotkać także na Warmii i Mazurach, szczególnie koło Olsztyna i Kętrzyna. Barszcz Sosnowskiego (nazwany na cześć Dmitrija Sosnowskiego - rosyjskiego badacza flory) oraz barszcz olbrzymi trafiły do Polski z Kaukazu kilkadziesiąt lat temu.

Są to największe rośliny zielne na świecie, osiągają nawet do 5 metrów wysokości. Komunistyczne władze widziały w nich tanią paszę dla bydła i postanowiły sprowadzić ją do naszego kraju.

W polskim klimacie barszcz przyjął się niestety bardzo dobrze, a zwierzęta z kolei niechętnie po niego sięgały. Roślina pozostawiona wreszcie sama sobie zaczęła zajmować coraz to nowe tereny, często wypierając lokalną florę.

Wyższa Szkoła Ekologii i Zarządzania w Warszawie prowadzi monitoring występowania obu typów barszczu w całym kraju. Uczelnia utworzyła stronę internetową poświęconą tej roślinie. Można ją znaleźć pod adresem www.barszcz.edu.pl. Znajduje się tam także systematycznie aktualizowana sieć siedlisk.

- Już całą mapę Polski mamy pokrytą kolejnymi punktami występowania - mówi Izabela Sachajdakiewicz z Wyższej Szkoły Ekologii i Zarządzania. - Barszcz jest rośliną ogromnie inwazyjną.

I dodaje: - Podobne badania prowadzili Czesi. Tam w ciągu 14 lat jego populacja powiększyła się o sto procent.

A wszystko ze względu na ich toksyczne właściwości. Co roku do szpitali zgłasza się przynajmniej kilkaset osób. Szczególnie narażone są dzieci i osoby z wrażliwą skórą. Po kontakcie z barszczem zostają blizny, które mogą utrzymywać się nawet przez kilka lat. Spożycie rośliny zaś, która przypomina przerośnięty koper, grozi zatruciem żołądkowym.

Warmia i Mazury to jedno z miejsc naszego kraju, gdzie barszcz rośnie wyjątkowo chętnie. Co roku do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie spływają informacje o kolejnych miejscach jego występowania. - Wiemy z autopsji, że barszcz w dużych ilościach rośnie w okolicach Olsztyna, a także Kętrzyna, gdzie w przeszłości było wiele PGR-ów - mówi Stanisław Dąbrowski, szef Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie. - Ostatnie zgłoszenie mieliśmy natomiast około dziesięciu dni temu ze Szczytna.

Co należy robić w przypadku poparzenia? Po pierwsze, chronić naruszoną skórę przed słońcem, gdyż promienie słoneczne nasilają ból i zaczerwienienie. Po drugie, stosować środki jak przy oparzeniu - polewać wodą z mydłem, używać maści na oparzenia.

Warszawska uczelnia alarmuje, że sytuacja w Polsce jest na tyle poważna, iż państwo powinno systemowo zająć się zwalczaniem tej rośliny. Obecnie jednak obowiązek ten spoczywa przede wszystkim na właścicielach gruntów i władzach lokalnych. Osoby poparzone właśnie do gmin powinny zgłaszać miejsca, w których natknęły się na barszcz Sosnowskiego.

RDOŚ ostrzega, że teraz zwykłe koszenie nie przynosi rezultatów, by pozbyć się tej rośliny. Lipiec to bowiem okres, kiedy roślina rozsiewa kolejne nasiona. - Naukowcy sugerują, żeby w momencie, gdy barszcz zaczyna pylić, zawiązać na jego baldachach (czyli części kwiatowej) torebki foliowe. Wówczas łodyga obumiera, a nasiona można zebrać i zniszczyć. Właśnie takie działania zalecamy gminom, które borykają się z tym problemem - radzi urzędnik.

Źródło: gazeta.pl
 

 

Archiwum aktualności

2018 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

2017 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2016 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2015 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2014 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2013 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2012 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2011 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2010 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2009 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2008 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2007 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2006 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2005 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2004 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2003 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2002 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12